Rachunek wojenny. GUS pokazał, ile straciła polska gospodarka na wojnie Rosji z Ukrainą
Polska gospodarka straciła 490 mld złotych na wojnie z Ukrainą – takie szacunki po raz pierwszy zaprezentowali Prezes GUS, Marek Cierpiał – Wolan i Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Paweł Kowal podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Przedstawione wyniki są efektem eksperymentalnego projektu badawczego GUS dotyczącego kosztów gospodarczych wojny dla Polski.
– Straty już w przeliczeniu na PKB wynoszą około 490 miliardów złotych. Znaczna część długu publicznego byłaby spłacona taką kwotą, a jest to mniej więcej dwuletni deficyt – powiedział podczas konferencji prasowej prezes GUS dr hab. Marek Cierpiał-Wolan.
Polska straciła 426,5 mld zł wartości dodanej
Istotnym elementem analizy było oszacowanie wpływu wojny na wartość dodaną brutto, czyli wartość wytwarzaną przez poszczególne sektory gospodarki. GUS wykorzystał metodę kontroli syntetycznej, tworząc modelowy scenariusz rozwoju Polski bez skutków rosyjskiej agresji.
Porównanie rzeczywistego przebiegu wydarzeń z takim scenariuszem pokazało, że w latach 2022–2025 polska gospodarka wytworzyła o 426,5 mld zł mniej wartości dodanej brutto.
– Przystąpiliśmy do oszacowania globalnej straty w oparciu o metodę kontroli syntetycznej. (...) Obliczyliśmy, że jeśli chodzi o wartość dodaną brutto, to spadek wartości dodanej oszacowaliśmy na 426,5 miliarda – wyjaśnił Marek Cierpiał-Wolan.
Jak podkreślał prezes GUS, urząd świadomie analizował wartość dodaną, a nie sam PKB: - Chcieliśmy popatrzeć, co się stało w poszczególnych sekcjach, dziedzinach gospodarki takich jak budownictwo, przemysł i tak dalej.
Najwyższy rachunek wystawiło budownictwo
Jednym z sektorów najmocniej dotkniętych skutkami wojny okazało się budownictwo. Według szacunków GUS przedsiębiorstwa budowlane w latach 2022–2025 wytworzyły o 120,9 mld zł mniej wartości dodanej brutto, niż mogłyby w scenariuszu bez wojny.
Nie był to przypadek. W 2022 r. liczba rozpoczętych budów mieszkań spadła o 27,8 proc., nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw budowlanych zmniejszyły się o 5,4 proc., a ceny niektórych materiałów budowlanych wzrosły nawet o 27 proc.
Inflacja uszczupliła oszczędności Polaków
Wojna przełożyła się również na codzienne życie milionów gospodarstw domowych. Po rosyjskiej inwazji Polska zmierzyła się z gwałtownym wzrostem inflacji, a realne płace w 2022 r. spadły o 2 proc.
– Gdybyśmy założyli, że jedna trzecia inflacji powyżej celu inflacyjnego była spowodowana eskalacją, to wtedy te straty gospodarstw domowych byłyby na poziomie 70 miliardów. (...) Ekonomiści sugerowali nam nawet, że mogło to być 50 proc., my przyjęliśmy ostrożnie jedną trzecią – podkreślił Marek Cierpiał-Wolan.
46,7 mld zł pomocy dla Ukrainy
W latach 2022–2025 z Funduszu Pomocy wydano łącznie 46,7 mld zł. Środki przeznaczono m.in. na edukację, ochronę zdrowia, świadczenia wychowawcze oraz działania związane z obsługą ruchu granicznego i pomocą humanitarną.
Kolejnym skutkiem wojny był gwałtowny wzrost wydatków na obronność. Według szacunków GUS, gdyby utrzymano pierwotne założenia zapisane w projekcie ustawy o obronie ojczyzny, wydatki na obronę narodową byłyby w latach 2022–2025 niższe o 154,2 mld zł.
Jednocześnie GUS zwraca uwagę, że wydatki finansowane z deficytu krótkookresowo pobudzają popyt, ale w dłuższej perspektywie pozostają neutralne lub lekko negatywne dla wzrostu gospodarczego.
Nie wszystkie sektory traciły
Wbrew intuicji nie każda część gospodarki odczuła skutki wojny wyłącznie negatywnie. Administracja publiczna, obrona narodowa, edukacja oraz ochrona zdrowia korzystały z dodatkowych wydatków publicznych związanych z sytuacją geopolityczną.
W rezultacie wartość dodana brutto w tych obszarach była o 120,1 mld zł wyższa niż w scenariuszu modelowym.
– Nie wszystkie sekcje odnotowały spadek. W niektórych – szczególnie obrona narodowa, ale też edukacja i opieka zdrowotna – bardzo duże dodatkowe wydatki sprawiły, że tendencja była odwrotna niż w pozostałej części gospodarki – zauważył prezes GUS.
GUS chce stworzyć światowy standard liczenia kosztów wojny
Przedstawione w Karpaczu wyliczenia mają być dopiero początkiem szerszych analiz. Prezes GUS zapowiada dalsze badania dotyczące skutków regionalnych, społecznych i gospodarczych wojny, w tym wpływu na handel zagraniczny czy łańcuchy dostaw.
Ambicją autorów projektu jest jednak coś więcej niż tylko opisanie polskich doświadczeń.
– Takie marzenie, żeby ta metodyka, którą wypracujemy w niedalekiej przyszłości, uzyskała rekomendację Komisji Statystycznej ONZ-u i żeby stała się pewnym standardem obliczeniowym dla wszystkich krajów świata i pewną przestrogą przed rozpoczynaniem różnego rodzaju konfliktów zbrojnych – podsumował Marek Cierpiał-Wolan.